Kanał Eva Ariah Tarot ogląda tysiące widzów. Pozytywna energia, humor i nieszablonowe podejście to cechy szczególne. W rozmowie dla portalu E-tuszem.pl w nowym cyklu Ezostrefa Eva Ariah opowiada m.in. o pasji do tarota, psychologii, a co najważniejsze – o swoim kanale. Poznajcie bliżej jedną z najpopularniejszych tarocistek w Polsce.

A.J. – Moje pierwsze pytanie dotyczyć będzie Twoich początków zainteresowania ezoteryką. Jak to się stało, że zainteresowałaś się tą sferą?

E.A. – Wjakimś stopniu było to we mnie zawsze. Jako dziecko lubiłam zbierać kamienie i kryształy, fascynowały mnie gwiazdy, a jako nastolatka miałam już pierwsze karty do wróżenia. Na studiach, jako 19-20-latka zaczęłam się bardziej interesować rozwojem duchowym, ale dopiero jakieś 15 lat temu weszłam na drogę rozwoju świadomie.

A.J. – Zajmujesz się również psychologią – co interesuje Cię najbardziej?

E.A. – Najbardziej interesuje mnie psychologia zdrowia, a konkretnie wpływ emocji negatywnych i ich hamowania na zdrowie fizyczne. Tematem mojej pracy doktorskiej był wpływ werbalnej ekspresji emocji negatywnych na zdrowie (fizyczne i psychiczne) osób świeżo po zawale serca.

A.J. – Czy uważasz, że czytanie kart to dar czy można się tego nauczyć? A może każdy z nas nosi w sobie moc wróżenia i odczytywania energii?

E.A. – Nie wiem, czy każdy nosi w sobie taka zdolność. Podstaw tarota może nauczyć się każdy, ale nie każdy jest w tym życiu otwarty na posługiwanie się intuicją, która jest niezbędna do tej pracy.

A.J. – W jaki sposób można intuicję, czucie energii kart w sobie rozwinąć? Czy ma to związek również z czakrami?

E.A. – Jeśli chodzi o czakry, to równowaga energetyczna w ciele wpływa na wszystko w naszym życiu. Intuicja jest ściśle powiązana z tzw. „trzecim okiem”, ale również z czakrą serca. Niektórzy pracują nad energetyką „trzeciego oka”, aby rozwinąć intuicję. Ponieważ „trzecie oko” jest zależne od pracy szyszynki, można do sprawy podejść czysto biologicznie. W internecie jest mnóstwo informacji na temat wzmacniania pracy tego gruczołu: unikanie neurotoksyn, stosowanie chlorelli, odpowiedniej diety, a nawet, choć jest to nadal kontrowersyjna metoda, światła słonecznego. Wśród metod niebiologicznych najpopularniejsza jest medytacja. Oprócz wspomagania pracy mózgu, wycisza ona racjonalny umysł, który zasiewa w nas zwątpienie. Zwątpienie i brak zaufania do siebie to jedna z głównych przeszkód na drodze do rozwoju zdolności intuicyjnych.

Można zatem próbować rozwijać swoją intuicję rożnymi metodami – a najlepiej przy użyciu ich wszystkich – ale myślę, że mamy jej tyle, na ile jesteśmy gotowi w danym momencie. Czasem dążenie do czegoś na siłę wynika z potrzeb naszego ego, a nie naszej duszy.

A.J. – Jak rozwijasz swoje umiejętności ezoteryczne i w jaki sposób poszerzasz wiedzę?

E.A. – Czasem czytam mądre książki, trochę medytuję, choć nie tyle, ile powinnam, niestety. Życie mnie rozwija, kontakty z ludźmi. Obserwuje sytuacje, które zdarzają mi się na co dzień i często dostrzegam w nich możliwość do rozwoju. Lubię rozmawiać z mądrymi ludźmi.

A.J. – A jakie książki polecasz? Przedstawiłabyś przykład wspomnianych sytuacji?

E.A. – Jedną z moich najbardziej ulubionych jest Niebiańska Przepowiednia James’a Redfielda. Mogę śmiało powiedzieć, że jest to książka, która odmienia życie. Polecam również Zero Ograniczeń autorstwa Joe Vitale i dr Hew Len’a, która świetnie opisuje hawajską metodę ho’oponopono. No i oczywiście książki Eckharta Tolle np. Nowa Ziemia czy Potęga Teraźniejszości.

Co do sytuacji, o których wspomniałam, chodzi mi o najzwyklejsze zdarzenia codzienne, typu: „ktoś mnie jakoś potraktował” – dlaczego to do mnie przyszło?, czy „nie udało mi się coś, co zaplanowałam” – dlaczego mam opór? Czasem wystarczy, że „przez przypadek” usłyszymy jakieś zdanie i potem godzinami o tym myślimy lub rozmawiamy z bliskimi, pogłębiając swoje rozumienie istnienia, czy sensu życia – takie przesłania w pozornie nieistotnych zdarzeniach. Właśnie Niebiańska Przepowiednia wspaniale to opisuje.

A.J. – Co Cię najbardziej interesuje w ezoteryce?

E.A. – Tarot i możliwości poznania, jakie nam daje w połączeniu z intuicją; medytacja oraz tzw. obecność („tu i teraz”) i ich wpływ na nasze ciało i umysł; manifestacja i przyciąganie, czyli jak nasze myśli i emocje (a tym samym nasze wibracje) wpływają na to, co do nas przychodzi w życiu; jak również podróże astralne, inne wymiary oraz inne cywilizacje… Ogólnie istnienie, reinkarnacja i rozwój.

A.J. – Od ponad roku prowadzisz swój kanał na YT, skąd pomysł na jego założenie?

E.A. – Przez jakiś czas oglądałam kanały tarotowe na amerykańskim YouTube i w pewnej chwili stwierdziłam, że tez bym chciała mieć taki kanał  Od momentu, gdy powstał ten pomysł do momentu założenia kanału minął cały rok. W końcu uznałam, że albo to robię, albo przestaję o tym myśleć. No to zrobiłam 

A.J. – I to posunięcie okazało sukcesem. Cały czas budujesz aktywną społeczność. Początkowo Twój kanał były tylko w języku angielskim, jednak obecnie publikujesz video po polsku, z czego to wynika?

E.A. – Zaczęłam po angielsku, ponieważ myślałam, ze będzie mi łatwiej rozwinąć kanał w ten sposób. Dużo więcej ludzi na świecie mówi po angielsku, niż po polsku… Jednak po miesiącu publikowania po angielsku, pod wpływem rodziny i znajomych, wrzuciłam pierwszy filmik po polsku i… doznałam szoku, ponieważ kanał zaczął się wyjątkowo szybko rozwijać, dzięki naszym rodakom. W tej chwili mam już natomiast dwa kanały. Ten polski jest dużo bardziej popularny, ma się rozumieć. Kanał angielski był zawieszony na kilka miesięcy (ponieważ nie miałam czasu, aby się nim zająć), ale wróciłam do niego kilka tygodni temu. Zobaczymy, co z niego „wyrośnie”.

A.J. – Wspomniałaś, że oglądałaś amerykańskie kanały poświęcone tarotowi. A czy zdarza się Ci obserwować również rodzimych wróżbitów po fachu? Masz jakieś refleksje na ten temat?

E.A. – Kanałów takich jest wiele, niektóre są podobne, inne zupełnie różne od mojego, a wszystko po to, aby ludzie mieli większe możliwości znalezienia tego, co ich naprawdę interesuje. Są tacy, którym mój luźny styl wypowiedzi i humor będzie przeszkadzał, ponieważ bardziej cenią sobie spokój i powagę. Dla każdego coś zatem znajdzie się na polskim YouTube. Jeśli chodzi natomiast o charakter i zawartość mojego kanału, różni się on od innych popularnych kanałów tarotowych tym, że ja jestem psychologiem, który „stawia tarota”, ale nie jestem wróżką ani jasnowidzem (w takim pełnym znaczeniu tego słowa). Nie interesują mnie rytuały ani magia, ponieważ w tym życiu to nie jest moja droga.

A.J. – I na koniec, skąd pseudonim Eva Ariah?

E.A. – Ariah to moje imię duchowe. Ewa to moje imię w tym życiu.


To pierwsza część nowego cyklu Ezostrefa. Już w następnym tygodniu dalszy ciąg rozmowy z Ewą. Tym razem porozmawiamy o prawie przyciągania, tarocie, czy sprawdzalności kart.

Fot. Eva Ariah Tarot

RSS
Facebook
Facebook
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn
INSTAGRAM
Share: