Specjalnie dla portalu E-tuszem.pl rozmowa z Jakubem Przygońskim.

Anna Jakubczak – Ponownie uczestniczysz w Orlen Baja Poland, jakie są Twoje prognozy na tegoroczny rajd?

Jakub Przygoński – Na pewno moim głównym celem jest walka o podium i ten najwyższy stopień. W zeszłym roku udało się wygrać. Ale oczywiście to jest rajd i nie da się wszystkiego przewidzieć. Na pewno będziemy jechać bardzo szybko, starali się jak najwięcej ryzykować. Ale przede wszystkim potrzebne będzie trochę szczęścia.

A.J. – A w porównaniu z poprzednią edycją, jak to widzisz?

J.P. – Trasy jeszcze nie znam, poza wglądem na mapę. Wydaje mi się, że w miarę będzie podobna, bo jednak mamy ograniczone możliwości. Też zależy od warunków, czy będzie dużo kałuż i błota po ostatnim deszczu. Jesteśmy dobrze przygotowani, samochody tak samo, więc jedynie to, aby była równa jazda i dobre ściganie.

A.J. – Jak oceniasz trasę w Drawsku?

J.P. – Zawsze jest fajna, ponieważ nie trzeba tak zwracać uwagi na szczegóły. Opony tak szybko się nie zużywają, więc można cały czas jechać szybko. Co roku zawsze dobrze wspominam rajd na tej trasie.

A.J. – Najtrudniejszy element rajdu to?

J.P. – Na pewno najtrudniejsze będą dwa odcinki w Drawsku, gdzie trasa będzie liczyć dwa razy po 220km, które są wyzwaniem zarówno dla organizmu, jak i samochodu. Będziemy tam około dwóch godzin, więc to jest taki supersprint, ale za to naprawdę bardzo bardzo szybki.

A.J. Z kim najbardziej rywalizujesz?

J.P. – Na pewno największa rywalizacja będzie z Krzysztofem Hołowczycem i Orlando Terranovą. W trzy samochody będziemy walczyli, na pewno też Władimir Wasiliew też się będzie pojawiał, więc tutaj trzeba dobrze rozłożyć siły. Na początku owszem jedziemy razem, ale potem zaczyna już się wyścig.

A.J. – Co czujesz będąc już na trasie?

J.P. – Skupiam się przede wszystkim na tym, aby jechać jak najszybciej i analizuję to, co jest przede mną. Aby jak najdłużej trzymać gaz i nie odpuszczać.

A.J. – Co według Ciebie jest miernikiem sukcesu na rajdzie – umiejętności i technika jazdy, opanowanie, wyczucie samochodu?

J.P. – Na pewno technika, aby jechać dobrze, równo, samochody na tym rajdzie mamy wszyscy takie same, więc jak najbardziej umiejętności i skupienie.

A.J. – Czy trasa również ma znaczenie, czy liczą się wspomniane umiejętności i opanowanie samochodu?

J.P. – Oczywiście trasa również. Jedni zawodnicy wolą ścigać się po piasku, inni po twardej nawierzchni, kamieniach, a niektórzy po otwartej przestrzeni. Na pewno, jeśli mamy na względzie Dakar, to aby dobrze tam pojechać, to trzeba umieć jeździć na każdej nawierzchni.

A.J. A ty jaką trasę lubisz najbardziej?

J.P. – Czuję się dobrze tutaj w Drawsku Pomorskim na tym terenie. Jest to trasa dobra technicznie, jest też dużo skoków, dziur, dzięki czemu trzeba więcej analizować i równoważyć tę prędkość. Wszystko zależy od warunków. Jeśli będzie sucho to będzie dobrze, a jeśli zacznie padać deszcz czy będzie bardzo mokro, to odbiera to pewność w jeździe.

A.J. – Jak przygotowujesz się do wyścigów?

J.P. – Jesteśmy przez cały rok w trakcie przygotowań. Mamy mnóstwo startów za sobą. Co tydzień się ścigamy, więc ta adrenalina dotyka nas cały czas. W ciągu tygodnia ćwiczę co drugi dzień, dużo biegam, siłownia, to jest mój główny trening. No i zaraz po Orlen Baja Poland zaczynamy mocne wysiłkowe przygotowania do Rajdu Dakar.

A.J. – Brałeś również udział niejednokrotnie w Rajdzie Dakar, jak wspominasz swoje uczestnictwo w tych wyścigach?

J.P. – W tym roku pojechaliśmy najlepiej w historii, udało nam się zająć czwarte miejsce. Będąc w czołówce światowych zawodników i jesteśmy w stanie rywalizować ze wszystkimi. Na pewno Dakar jest trochę inny, bo w tym roku zmieniamy miejsce. Przejeżdżamy przez Arabię Saudyjską, więc dla wszystkich będzie to nowe.

A.J. Któryś rajd szczególnie zapadł Ci w pamięć?

J.P. – Na pewno każdy rajd jest trochę inny. W Pucharze Świata czy Baja Hiszpania, Baja Włochy, każdy ma swoją odmienną specyfikę, jednak jak wiadomo, we wszystkich chodzi o to, aby jak najlepiej odnaleźć się na danym terenie.

A.J. – Z kim szczególnie chciałbyś się zmierzyć?

J.P. – Na pewno z największymi legendami, jak choćby  Carlos Sainz , Stéphane Peterhansel, Nasir al-Atijja czy Fernando Alonso.

A.J. – Na swoim koncie masz wiele osiągnięć, które ze zdobytych szczególnie jest dla Ciebie istotne?

J.P. – W tej chwili, jak wspomniałem czwarte miejsce na Dakarze, zwycięstwo w Pucharze Świata, no i oczywiście wyniki w Driftingowych Mistrzostwach Polski.

A.J. – W wyścigach rajdowych zdarzają się też porażki – jak się do nich odnosisz?

J.P. – Przy takich ilościach startów, mieliśmy też kilka nieudanych, również z przyczyn technicznych, kiedy zepsuł się samochód. To się po prostu zdarza i trzeba z tego wyjść. To zawsze jest ryzyko.

A.J. – Zdarzają się też niebezpieczne sytuacje, jak sobie z nimi radzisz?

J.P. – Im więcej się jeździ i ma się już wypracowaną technikę i opanowanie nad samochodem, wtedy takie sytuacje zdarzają się zdecydowanie rzadziej.

A.J. – Poza Orlen Baja Poland, jaki jest Twój najbliższy cel wyścigowy?

J.P. Na pewno Zawody w Jordanii i Maroku, no i oczywiście Puchar Świata, to będą najważniejsze rajdy przed samym Dakarem.

RSS
Facebook
Facebook
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn
INSTAGRAM
Share: