Czy dzieci są bardziej wymagającymi czytelnikami niż dorośli? Gdzie szukać przepisu na bajkę, który zawsze przynosi sukces? I czy w ogóle taki przepis istnieje? – odpowiedzi na te i inne pytania znajdą państwo w rozmowie z Andrzejem Markiem Grabowskim scenarzystą, pisarzem i autorem takich produkcji jak Kulfon, co z ciebie wyrośnie? czy Pan Tik Tak.

Anna Jakubczak – Kto jest bardziej wymagajacym czytelnikiem dzieci czy dorośli?

Andrzej Marek Grabowski – Dla mnie dzieci, ponieważ piszę przede wszystkim dla dzieci. A dlaczego są bardziej wymagające? Ponieważ szybciej się niecierpliwią i trudniej dotrzeć do ich wyobraźni.

A.J. – Jaka jest Pana opinia na temat współczesnych bajek?

A.G. – Przyznam, że bajki są i dobre i złe. Czasami, jak zerknę to znajduję kilka ciekawych, wartych pokazania dzieciom i podchodzących do widza poważnie. Ale jest też sporo takich „strzelanek” które po prostu przypominają trochę gry komputerowe.

A.J. – Obiecnie widać modę na pisanie bajek dla dzieci. Jak odróżnić tą wartą uwagi od napisanej jedynie dla zysku?

A.G. – To jest bardzo trudne pytanie, myślę, że po prostu każdy rodzic powinien zastanowić się jakie ta bajka niesie przesłanie i zanim przeczyta się ją dziecku, samemu powinno się ją, chociażby pobieżnie przejrzeć. A przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na język, jakim jest napisana. Na rynku są książki, które zostały napisane językiem dość niechlujnym, a przecież jest to bardzo ważne, żeby dziecko spotykało się i obcowało z językiem może nie poetyckim, ale przede wszystkim z poprawną polszczyzną.

A.J. – A co dorośli mogą wynieść z czytania bajek? Powinni je czytać?

A.G. – Ja na przykład czytam. I jeśli dorośli mają w sobie jeszcze trochę dziecka, to mogą czytać, nie ma w tym nic złego.

A.J. – Co Pan czuje widząc np. na spotkaniach autorskich, ze postać Kulfona wciąż łączy pokolenia?

A.G. – Jest mi bardzo miło. Chociaż postać Kulfona nie była pozytywnym bohaterem i mogę czuć się trochę zaniepokojony, może ja zły wpływ na widzów miałem?

Co z nich wyrośnie! (śmiech)

A.J. – Jaki jest przepis na dobrą bajkę?

A.G. – Niestety nie mam takiego przepisu. Ja zawsze staram się pisać z myślą o czytelnikach, ale i z myślą o sobie. Pisać tak, aby mnie samego ta historia ciekawiła.

A.J. – Czego nauczyl sie Pan ze spotkań z dziećmi?

A.G. – Nauczyłem się przede wszystkim odpowiedzialności. Dopiero, tak naprawdę po pierwszych spotkaniach z dziećmi, zdałem sobie sprawę z tego, jak ważne jest, aby ofiarować im odpowiednią książkę, aby to nie było coś co, gdzieś tak troszeczkę się rozmywa. Wszystko musi być wymyślone od początku do końca, ładnie napisane, dopracowane, żeby dziecko, które przychodzi czasami ściskając w rękach te 10zł, aby otrzymało za te pieniądze coś naprawdę wartościowego. Jest to duża odpowiedzialność

Dziękuję za rozmowę

Anna Jakubczak vel RattyAdalan

RSS
Facebook
Facebook
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn
INSTAGRAM