Jeśli męczy Cię monotonność nauki zagadnień gramatycznych. Wciąż mieszają Ci się idiomy, słownictwo uparcie nie wchodzi Ci do głowy, a do tego lubisz gotyckie klimaty i zagadki. Zostaw podręcznik i daj się zaprosić do Mrocznego Opactwa Thomasa Love Peacoock’a.

Nightmare Abbey, bo tak nazywa się powieść w oryginale, to klasyka brytyjskiej literatury wydana w Wielkiej Brytanii w 1818 roku. Jej autorem był Thomas L. Peacoock, poeta, powieściopisarz, dramaturg, eseista, a przede wszystkim ówczesny popularyzator gatunku satyry. Na świecie rozpowszechnianiem twórczości tego wybitnego pisarza zajmuje się The T. L. Peacock Society, która po dziś dzień wydaje dzieła autora. Pomimo iż w Wielkiej Brytanii książka trafiła do kanonu lektur, nie doczekała się jeszcze polskiego tłumaczenia.

Jednak nic straconego, zwłaszcza dla osób, które zatrzymały się na poziomie B2 i dalej chcą poszerzać swoje umiejętności językowe. Dzięki Wydawnictwu Edgard ukazał się kurs z serii Klasyka Literatury ze słowniczkiem z oryginalną powieścią T.L. Peacoocka. Poza przyjemnością z czytania, mamy możliwość przy lekturze uczenia się nowych słów na poziomie C1-C2. W każdym rozdziale na marginesach umiejscowione są ważne słowa, mogące być kłopotliwe, które w tekście zostały wytłuszczone. Po każdym rozdziale znajdziemy wiele ćwiczeń pomocnych w przyswajaniu materiału, od wpisywania słów w luki, wypełnianie tabelek, aż po krzyżówki i inne. Łącznie niemal 56 zadań. Na samym końcu książki poza odpowiedziami do ćwiczeń, został przygotowany słownik, do którego możemy zajrzeć w każdej chwili.

W moim odczuciu nauka z Nightmare Abbey to niesamowita przygoda. Nie tylko miałam przyjemność z czytania i poszerzania swojego słownictwa, ale przede wszystkim dałam ponieść się fabule i klimatowi powieści. Ćwiczenia, które rozwiązywałam przy czytaniu nie były dla mnie rutyną, a fajną zabawą w przerwach między rozdziałami. Ważny był też rozmiar książki, dzięki niewielkiemu formatowi mogłam zabierać ją wszędzie ze sobą. I tak umilała mi czas w podróży czy podczas korzystania z ostatnich promieni słońca w parku.

Do książki podchodziłam dwa razy. W pierwszym podejściu zajęłam się jedynie lekturą powieści dla przyjemności i poznania stylu autora, sprawdzając swój poziom słownictwa i zapisując sobie słownictwo lub wyrażenia, których nie znałam. Drugi raz skupiając się już stricte na czytaniu i wykonywaniu ćwiczeń oraz powtórce wspomnianego słownictwa. Po tygodniu kontaktu z książką zauważyłam, że mój zasób słów zaczął sukcesywnie się zwiększać, a dzięki ćwiczeniom od razu po danym rozdziale bardziej skupiałam się na treści i szybciej zapamiętywałam dane zagadnienia. Nie czułam podczas tego okresu, abym rutynowo wkuwała materiał, a z chęcią wracałam do książki bez poczucia, że muszę. To pozwoliło mi nie tracić motywacji, bo jak wiadomo lenistwo i zniechęcenie dopada często wielu z nas.

Podsumowując. Mogę śmiało polecić Nightmare Abbey wszystkim osobom, które chcą z języka angielskiego osiągnąć poziom C2, ale przede wszystkim tym, które lubią mroczny dreszczyk i klimatyczne powieści i nieobce im jest łączenie przyjemności z nauką. Poza ciekawie skomponowanym kursem, będziecie mogli poznać bliżej literaturę brytyjską.

Pełną listę kursów z serii Klasyka Literatury ze słowniczkiem znajdziecie tutaj.

RSS
Facebook
Facebook
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn
INSTAGRAM