W Klubie 13 Muz zostanie wystawiony spektakl Książę Papusz i jego przyjaciele, powstały z inicjatywy Teatru Czwarte Miasto. Z tej okazji rozmowa z…samym Księciem Papuszem! A raczej odtwórcą jego roli, czyli Jakubem Piprowskim.

Anna Jakubczak – Jesteś aktorem Teatru Czwarte Miasto, jak zaczęła się Twoja współpraca z Fundacją?

Jakub Piprowski – Moja współpraca z Teatrem Czwarte Miasto zaczęła się jeszcze w trakcie studiów. A precyzując w trakcie II roku Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Koleżanka z teatru, Hanka Łubieńska, zapytała mnie, czy nie chciałbym spróbować. I bez wahania zgodziłem się. Po czasie spotkałem się z dyrektorem Fundacji Darkiem Majchrzakiem. I to była najlepsza w tamtym czasie decyzja. Wówczas przygotowałem się do roli Brzechwy w spektaklu Opowiedział dzięcioł sowie, również w jego reżyserii. I tak zacząłem grać z T4M. Później współpraca stopniowo się rozwinęła. Co daje mi ogromną satysfakcję.

A.J. – W jakich spektaklach Fundacji można Cię zobaczyć?

J.P. – Gram: Brzechwę, dzięcioła i niedźwiedzia w spektaklu Opowiedział dzięcioł sowie, Księcia Papusza w spektaklu Książę Papusz i jego przyjaciele oraz Ojca i inne postacie w spektaklu Kajtuś czarodziej.

A.J.- Formuła Teatru opiera się na wyjazdach. Bardzo dużo podróżujecie po Polsce, ale i zagranicę. Które kraje udało Ci się już zwiedzić, i do których chętnie byś wrócił?

J.P. – Razem z teatrem zwiedziłem już „kawał świata” z czego bardzo się cieszę.

Takie podróże bardzo rozwijają i pozwalają nabierać doświadczenia. Byłem już w: Belgii, Niemczech, Francji, Luksemburgu, Holandii i Stanach Zjednoczonych.

Największe wrażenie zrobiły na mnie na pewno Stany i tam też chciałbym jeszcze kiedyś wrócić.

A.J. – W której z do tej pory odgrywanych ról czułeś się najlepiej?

J.P. – Najlepiej czuję się we wspomnianym już spektaklu Opowiedział dzięcioł sowie.Co ciekawe, w tym spektaklu zagrałem najwięcej razy, więc czuję największą lekkość w graniu. Poza tym spektakl jest w pewnym stopniu zależny ode mnie. Jego tempo. I to sprawia mi przyjemność.

A.J. – Gdzie widzisz siebie w przyszłości? Gdzie chciałbyś grać i kogo?

J.P. – Prawdopodobnie przyszłość zwiążę z Warszawą. Chciałbym spróbować swoich sił w graniu innym niż teatralne. Może film lub serial? Jeżeli chodzi o teatr, chciałbym zagrać kiedyś w teatrze dramatycznym. Musicalowo marzy mi się spektakl w Teatrze Muzycznym Roma.

A.J. – Wiele osób uważa, że życie aktora to przygoda. Jak zatem wygląda Twój dzień?

J.P. – Faktycznie czasem dzień zakrawa o określenie go przygodą. Zazwyczaj jednak dzień wygląda całkiem zwyczajnie. Wstaję rano, jem śniadanie, piję kawę i idę do teatru. W teatrze mam siłownię, z której korzystam 5 razy w tygodniu.

Mam próby do różnych projektów, czasem jakieś koncerty, spektakle.

Między to wszystko trzeba wcisnąć gdzieś czas na jedzenie i chwilę przerwy, ale, jeżeli kocha się to co się robi, to nie jest to problem.Jest to kwestia dobrej organizacji.

A.J. – Niedługo będziesz absolwentem Państwowego Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Jak wspominasz czas studiów?

J.P. – Studia były wspaniałą przygodą. Wiele się nauczyłem, a co najważniejsze poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi. Oczywiście były też wzloty i upadki, to normalne, jak to w życiu. Jednak patrzę przede wszystkim na świat pozytywnie i uważam, że trzeba osiągać postawione sobie cele.

A.J. – Co najbardziej pociąga Cię w aktorstwie? 

J.P. – Wydaje mi się, że najbardziej podoba mi się to, że czasami można uciec od siebie wchodząc w konkretną postać. Niesamowite jest też uczucie spełnienia po spektaklu, zwłaszcza, jak widownia jest usatysfakcjonowana spektaklem. To naprawdę potrafi dodać siły na następne dni.

A.J. – Słyszałam, że byłeś już kiedyś w Szczecinie… prywatnie czy również z teatrem? Jak Ci się u nas podoba?

J.P. – Tak, byłem już w Szczecinie z Teatrem Czwarte Miasto. Grałem wtedy pierwszy raz Opowiedział dzięcioł sowie. Miasta niestety nie miałem czasu zwiedzić, ale atmosfera na spektaklach była bardzo dobra. Może uda mi się kiedyś to nadrobić?

A.J. – Kiedy szczecińska publiczność będzie mogła zobaczyć Cię w którymś ze spektakli?

J.P. – W najbliższym czasie będzie mnie można zobaczyć w spektaklu Książę Papusz i jego przyjaciele, który to będziemy grali w 13 Muzach. Zapraszam również wszystkich do Gdyńskiego Teatru Muzycznego na mój spektakl dyplomowy, który ma premierę 8 grudnia. Bilety są dostępne przez Interticket, na stronie Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej oraz za pośrednictwem Facebooka.

Fot. Maciej Czarniak, Joanna Małecka-Nowosielska

RSS
Facebook
Facebook
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn
INSTAGRAM
Share: